Powrót na tron

Znów przyszło lato a Frida powróciła na swoje ulubione miejsce leżakowania. Oddajcie pokłon królowej.

Tylko kwiaty w ogrodzie się zmieniły.

Zdjęcia kolekcjonerskie

Nie każde zdjęcie opowiada historię. Niektóre są jedynie bogato zdobionymi ilustracjami - prawdziwymi perłami pośród żwiru.

jamnik w skoku

jamnik w skoku

Zobaczcie mnie !

Każdy kij ma dwa końce. Gdy już Fridzia w pełni się przyzwyczaiła i istnienie nowego domownika zwyczajnie nie wywierało na niej żadnego wrażeniai na drugim końcu tegoż kija zaczęła kiełkować fasolka świadomości oraz zainteresowanie hałasującym futrzanym potworem. Zaczyna się zawsze od niewinnego spojrzenia.

jamnik i dziecko

Równocześnie Frida w warunkach większej konkurencji o zasoby i czas "rodziców" zaczęła doskonalić swoje akrobatyczne zdolności aby przyciągnąć jak najwięcej atencji.

Recepta na szczęście

Po pierwszym szoku, apatii i zagubieniu przyszła refleksja. Główka zaczęła pracować - "Przecież wszystko można wyguglować". I tak Fridzia siedziała i czytała, siedziała i czytała, aż na jednym psim forum napisała: "Hau ałuuuuuu hau !", co na polskie znaczy mniej więcej "Jak żyć ?!". Sieciowe burki odpowiedziały - "Śpać, jeść, robić kupę - tak jak zawsze !".

Fridzia chwilę pomyślała i pokrzepiona tą prostą receptą na szczęśliwe życia poszła coś przekąsić.

Aleksander

A oto i sprawca zamieszania - Aleksander, ur. 20.II.2011 r.

Saszka

"Coś" nowego i żywego musiało wzbudzać wielkie zainteresowania a każdy piskliwy dźwięk wydany przez małego przybysza budził w Fridzie dodatkową czujność. Czy to w łóżeczku czy w wózku kierując się niejasnymi motywami trzymała łapę na pulsie.

 

Jamnik pilnuje wózka

Jamnik i niemowle

 

Motywy szczególnie mogły budzić podejrzenia gdyż za sprawą przybysza spadła na samo dno egzystencji, stając się z psa łóżkowego psem legowiskowo-podłogowym. Na otarcie łez zostały stare dobre skarpety.

Legowisko dla jamnika